Prezentacja Apple: kamerze Huawei P30 Pro nic nie grozi

Właśnie ukończona prezentacja Apple, która pokazała nowy iPhone 11, zegarek Apple 5. generacji i (nagle) 10.2-calowy iPad 7 generacji, pokazała z jednej strony całą moc maszyny marketingowej Apple, która zyskuje, pomimo oczekiwań hejterów, co raz większe obroty. Z drugiej strony tradycyjny brak przełomów technologicznych tam, gdzie są one najbardziej oczekiwane - w smartfonach. A jeśli w poprzednich latach zaobserwowaliśmy opóźnienie w stosunku do smartfonów z Androidem w ogóle, a następnie w tyle za smartfonami Samsung, teraz jest zdecydowanie jasne, że pomimo podjętych prób (trzeci obiektyw, tryb nocnego fotografowania), Apple przegrywa wojnę technologiczną chińskiej firmie Huawei. 5G? Nie, nie słyszeliśmy - w nowym procesorze A13 Bionic nie ma o tym ani słowa. Wszystko to wygląda szczególnie interesująco w kontekście wojny handlowej między USA i Chinami - administracja Trumpa zorganizowała prawdziwą krucjatę, atakując dokładnie najbardziej niewygodną firmę na rynku amerykańskim - Huawei, która może wyrządzić maksimum szkody w najbliższej przyszłości ikonie technologii w tym kraju - Apple.

Prezentacja Apple: kamerze Huawei P30 Pro nic nie grozi

Właśnie ukończona prezentacja Apple, która pokazała nowy iPhone 11, zegarek Apple 5. generacji i (nagle) 10.2-calowy iPad 7 generacji, pokazała z jednej strony całą moc maszyny marketingowej Apple, która zyskuje, pomimo oczekiwań hejterów, co raz większe obroty. Z drugiej strony tradycyjny brak przełomów technologicznych tam, gdzie są one najbardziej oczekiwane - w smartfonach. A jeśli w poprzednich latach zaobserwowaliśmy opóźnienie w stosunku do smartfonów z Androidem w ogóle, a następnie w tyle za smartfonami Samsung, teraz jest zdecydowanie jasne, że pomimo podjętych prób (trzeci obiektyw, tryb nocnego fotografowania), Apple przegrywa wojnę technologiczną chińskiej firmie Huawei. 5G? Nie, nie słyszeliśmy - w nowym procesorze A13 Bionic nie ma o tym ani słowa. Wszystko to wygląda szczególnie interesująco w kontekście wojny handlowej między USA i Chinami - administracja Trumpa zorganizowała prawdziwą krucjatę, atakując dokładnie najbardziej niewygodną firmę na rynku amerykańskim - Huawei, która może wyrządzić maksimum szkody w najbliższej przyszłości ikonie technologii w tym kraju - Apple.

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli zignorujemy wszystkie te holiwary wokół Androida i iOS, to Apple robi wszystko tak poprawnie, jak to możliwe w tej sytuacji. Przyszłość miliardowych firm jutro nie leży w produktach, ale w usługach subskrypcyjnych. I wszyscy próbują jakoś zaczepić swoich klientów o płatny abonament. Wszystkie firmy są w to zaangażowane (lub marzą). Nie wierzysz Pomyśl o własnych sklepach z aplikacjami Samsung i Huawei. O płatnych usługach w chmurze (nawet HTC próbował sprzedać chmury, nie wspominając na przykład o ASUS i LG). Generalnie milczę o Google - są w tym tak dobrzy, że nawet w Ukrainie, gdzie konsumenci nie są przyzwyczajeni do płacenia za usługi cyfrowe, Google uruchomił subskrypcję Google Music (i to w środku kryzysu w 2014 roku). A potem, po 4 latach, YouTube Music i YouTube Premium.

Apple Music, wpływy z których rosną w porównaniu na niższe dochody z iPhone  (jeśli jesteś - normalnym człowiekiem i jesteś zbyt leniwy, aby grzebać się w dokumentach finansowych w języku angielskim, mówimy o wzroście przychodów ze sprzedaży usług z 10,1 do 11,4 mld w I kwartale w porównaniu z poprzednim rok i zmniejszenie z 29,4 do 25,9 mld ze sprzedaży iPhone). Więc byłoby poprawne na wszystkie strony, aby rozwinąć rosnący segment (t. z. usługi). A teraz - już widzimy rozpoczęcia subskrypcji gry Apple Arcade (te same 4,99 dolarów miesięcznie) oraz Apple TV + usługa przesyłania strumieniowego wideo z lunaparkiem i Jasonem Momoa. Usługi wideo Apple w ogóle nie są same - w następstwie sukcesu Netflix, każdy, kto nie jest zbyt leniwy (i ma pieniądze), otwiera własne usługi wideo - od Disneya po studia Hollywood i sieci telewizyjne. Nawiasem mówiąc, właśnie dlatego Netflix wydaje miliardy dolarów rocznie na produkcję własnych filmów i seriali - kiedy wszyscy wycofają swoje licencje, widzom będą musieli coś pokazać. Dlatego musisz nakręcić własną „Grę o tron” „Zmodyfikowane węglany”.

Wszystko jest dobrze w Apple i segmencie smartwatchów. Nie, nie jestem pewien, czy Jobs by je zatwierdził - należy je również ładować każdego dnia. Ale urządzenie jest popularne i z każdym rokiem staje się coraz bardziej interesujące (chociaż głównym problemem jest to, że autonomia nie została rozwiązana, ale konkurencja jest jeszcze gorsza, więc można żyć). Ciekawym faktem jest to, że sprzedaż zegarków (co prawda, ściśle według zasady „kreatywnego podejścia do księgowości”, sprzedaż akcesoriów i głośników jest z nimi mieszana, co może powodować nieoczekiwane korekty), a także rośnie i już wyprzedza sprzedaż iPada pod względem pieniądza (5,5 mld w porównaniu z 5, kolejny rok wstecz obraz był 3,7 wobec 4,4). A teraz widzimy już wspaniały zegarek Apple 5. generacji - mają kompas, czujnik poziomu zanieczyszczenia dźwięku, kalendarz cykli kobiecych i (cóż! Najbardziej mi się podobało) wyświetlacz Always On. Piękne inteligentne zegarki stały się nieosiągalnie dobre dla konkurentów i jeszcze bardziej pożądane dla wszystkich użytkowników iPhone'ów. I tutaj również cena zegarka 3 pokoleń jest obniżona do 200 USD, i jest to na ogół poziom, na przykład, nie najdroższego, ale rozsądnego zegarka Huawei Watch GT. Znowu - stworzyli wersję z tytanu dla tych, którzy to lubią / chcą się pochwalić i mają na to dodatkowe pieniądze.

Nieoczekiwane ogłoszenie generacji iPada 7 z 10,2-calowym ekranem również dobrze pasuje do sukcesu Apple. Złoty standard w branży - najpopularniejszy tablet na świecie zamienia się w laptopa. Do tej pory Microsoft nosi się, podobnie jak z pisaną torbą, ze swoim szalonym pomysłem na laptopy z wyświetlaczami dotykowymi, które podobno są jedynymi zaprojektowanymi do prawdziwej pracy (i zachęcają wszystkich producentów do wypuszczenia tego niesamowicie drogiego śmiecia ze schizofrenicznym systemem operacyjnym Windows, który nie dał rady zadecydować - jest przeznaczony do tableta lub komputera), Apple od dawna przewrócił swój cud na ekonomiczne i (obecnie) nie gorsze pod względem wydajności procesory ARM w pełnoprawne komputery do pracy. Tyle o wyświetlaniu i wielozadaniowości. I podłączenie klawiatury, a nawet rysika, jeśli jesteś osobą kreatywną i potrafisz narysować coś lepszego niż „dziecinną babzgraninę” .

I nawet nowy iPhone 11 wygląda, na pierwszy rzut oka, całkiem godny. Apple rozmyśliło się i postanowiło pozbyć się tych szklanych, wciąż rozbijających się skrzynek, z którymi chodzą ludzie, którzy kupili smartfony na kredyt i którzy nie mają pieniędzy, aby wymienić nową szklaną obudowę. Zamiast tego powrót do klasyki to całkowicie metalowa obudowa, ochrona przed wilgocią IP68 z osobną wzmianką o herbacie-kawie-coli (często napełniamy telefony wodą mineralną, prawda?) Ale potem smutek miesza się z radosnymi chwilami. Jeśli pomimo tej wystającej platformy nadal można wytrzymać konstrukcję iPhone'a 11, to ten szalony potrójny moduł w iPhone'ie 11 Pro wygląda jak kpina nad testamentem wielkiego Jobsa. Myślę, że Jobs bez ceremonii zwolniłby projektanta, który nadużył ikony stylu tak bardzo, że zamienił boskiego smartfona w stracha na wróble z trzema palnikami do kuchenki gazowej.

Dalej - więcej. Jest oczywiste, że Apple nie mógł dłużej tolerować lukę technologiczną między rynkiem i musiał dodać nocny tryb pracy aparatu i trzecią kamerę (bo to działa! Klienci lubią i piersze i drugie). W taki sam sposób, jak nadeptała na gardlo własnemu utworowi, napisanego jeszcze przez Wielkiego, i udał się do nieuchronnego wzrostu iPhone przekątnej zaciętej kiedyś na 4 calach (w 2019 roku, wygląda śmiesznie, ale nawet 5 lat temu, wiele osób uwierzyło w to że 640 kilobajtów pamięci wystarczy dla wszystkich aplikacji  wyświetlacz 4-calowy wystarczy, a wszystko, co większe - to jest niewygodne do zarządzania  jedną ręką). Teraz - jest to wygodne, dziękuję Kukowi. Ale z pracą trzeciej kamery i trybem nocnym powinno być coś zrobione. No i zrobili. Jednak technicznie wygląda to robienie jak przegrana -zoom 2-krotny, lekkim ruchem rąk marketingu, zmieniający się w 4-krotny (Niedowiary, czy tak wogule można?) , Jeżeli liczyć od obiektywu szerokokątnego. Użytkownicy  Huawei P30 Pro  cicho chichoczą w pięść od tych prób, a triumfalna radość w siedzibie Huawei wycisza tylko gorycz przygotowań do nowych etapów wojny handlowej i rychłego uruchomienia systemu operacyjnego Harmonia, która nie jest za bardzo potrzebną dla rynku, ale innego wyjścia po prostu nie ma , Plan B - jest taki jak jest. Nie, tryb nocny iPhone'a 11 może być godny, ale praktyka pokazuje, że iPhone nie ma najlepszej jakości fotografowania, ale najlepszy średni wynik. W pełni zgodnie z kanonami firmy, która uczyniła użyteczność swoją religią. Użytkownik nie może robić doskonale w żadnych warunkach. Ale całkiem możliwe jest, aby wynik był równie dobry w każdych warunkach. Co w rzeczywistości kamery iPhone'a są zawsze stabilne i demonstrowały. Jak powiedział kiedyś Kodak (uwaga dla pokoleń milenijnych: w erze przedcyfrowych kamer filmowych istniała taka firma): naciskaj przycisk, my zajmiemy się pozostałym. Ale cuda w postaci nocnego strzelania do księżyca nie świecą nawet dla użytkowników iPhone'a 11 Pro Max (Boże, co za szalone nazewnictwo, co? Lepsze oczywiście niż Xr / Xs, w których diabeł złamie nogę, ale na pewno nie według kanonu).

Oznacza to, że nie mając możliwości bycia pierwszym w technologii (wydaje się - co to ma do rzeczy z 5G?), Apple działa kompetentnie w ramach swoich możliwości. Nie możemy obniżyć cen (nawiasem mówiąc, Samsung również podąża tą drogą, strzelając do chińskich konkurentów ze sztandarowymi cenami na poziomie stratosfery), ale możemy rozpocząć wymianę (w naszych sklepach, nie pomyśl czegoś złego) i sprzedawać nowe produkty ze zniżką w zamian za iPhone'a 8. Nie dali rady z projektem, ale oto potrójna kamea - nie czuj się wadliwie w porównaniu z użytkownikami Samsunga. Mówiąc uczciwie, powiem, że jest jeden mały szczegół, który Apple zrobił tak genialnie, że można się zastanowić mimowolnie - dlaczego nikt wcześniej o tym nie pomyślał? Mówię o naciśnięciu i przytrzymaniu przycisku migawki, który rozpoczyna nagrywanie wideo. Jestem pewien, że za rok nagrywanie wideo będzie działać w ten sposób dla wszystkich producentów smartfonów z Androidem (no cóż, może Samsung nie będzie tego chciał, z zasady, nawet wbrew wygodzie, Chińczycy nie gardzą niczym). Ale pomysł slofie (selfie w zwolnionym tempie, taki neologizm) raczej się nie zakorzeni. Chociaż jest to idealna okazja do reklamy - łatwo to pokazać, konkurenci nie mają tego, ale fakt, że nie ma większego sensu, jest z tym do diabła.

Zamiast wniosku: Apple zrobił wszystko, co mógł (a może nawet więcej). Wprowadził zaktualizowane wersje doskonałych produktów - tabletu iPad i swoich zegarków, które stały się jeszcze lepsze (chociaż nie pokonały głównego problemu z autonomią, problem baterii w branży jest poważny - od smartfonów po samochody elektryczne i będzie rozwiązany w ciągu dziesięcioleci). Dobrze, że porzucili niezrozumiałe nazewnictwo Xr dla prostej wersji iPhone'a 11 (chociaż logiczniej byłoby po prostu nazwać iPhon, ale może kiedyś do tego powrócą). Dobrze, że wróciliśmy do klasyki - stalowa obudowa bez nadmiaru łatwo zabrudzonego i tłuczonego szkła. Projekt kuchenki gazowej - to dno. Technologie zbliżyły się nieco do wspólnego mianownika rynku, ale nie można ich nazwać zaawansowanymi w żaden sposób. O 5G, znowu, ani słowa. Wogule, życie toczy się dalej, a przed nami jeszcze wiele ciekawych rzeczy.

Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej

  • Apple iPhone 11: tańszy następca iPhone XR z podwójną kamerą, trybem nocnym i chipem A13 Bionic
  • Nagle: Apple ogłosiła nowy iPad i aktualizowaną iPadOS
  • Apple obniżył cenę iPhone, iPhone XR 8 i Watch Series 3 i usunął ze sprzedaży iPhone 7 XS XS i Max
  • Jak ekrany Super AMOLED pomagają Samsung  utrzymać pozycję lidera
  • Punkt zwrotny: Dlaczego Huawei P30 jest modelem przełomowym dla rynku

Udostępnij: