UAV Orlan-10, wydany w lutym 2022 roku, wykorzystuje kamerę termowizyjną z matrycą Lynred. ZSU uwięził go przy pomocy pantofla (wideo)

Autor: Anry Sergeev | 18.05.2022, 12:47

Pavel Kashchuk, założyciel strony motoryzacyjnej infocar.ua  i gospodarz tytułowego Kanał Youtube, opublikował kolejny na swoim Facebooku wideo , gdzie zademonstrował najnowszy model rosyjskiego drona Orlan-10, wyprodukowany w lutym 2022 roku i wyposażony w kamerę termowizyjną. Badacz zwraca uwagę na kilka ważnych rzeczy: jakość montażu w porównaniu z poprzednimi egzemplarzami „orłów” zestrzelonych przez ZSU wyraźnie wzrosła. Jednocześnie prawie jedyną częścią wyprodukowanego w Rosji drona jest spadochron (oraz przestarzały chip z modułem GPS, który w nowych modelach został zastąpiony bardziej zaawansowanym i zabezpieczonym przed wojną elektroniczną, wyprodukowanym w Izraelu). Najważniejszym wnioskiem jest jednak zastosowanie matrycy kamery termowizyjnej Lynred, co potwierdza kolejny fakt naruszenia reżimu sankcji przez tę francuską firmę.

Jest to najbardziej masywny model UAV używany przez armię rosyjską (wg Szacunki Wikipedii zostały wyprodukowane od 1000 do 1500 sztuk). Szacunkowa cena kompleksu (zazwyczaj obejmuje nie tylko sam dron, ale także katapultę do jego uruchomienia, wytrzymałe laptopy do sterowania, anteny radiowe itp.) to 100 000 USD. W ręce ZSU trafił najnowszy model Orlan-10, który zachował się w najlepszym (w porównaniu ze wszystkimi innymi zestrzelonymi wcześniej) „orłami”. Według Kashchuka i jego kolegi okaz ten nie używał spadochronu podczas lądowania, ale został umieszczony na brzuchu (wskazówka użycia elektronicznego sprzętu bojowego).

Wreszcie, dron mógł wylądować (poprzez zagłuszanie sygnału GPS) dzięki staremu modułowi GPS w rosyjskim chipie MNP-M7. Jedynym zabezpieczeniem przed wojną elektroniczną w tym dronie była… folia na dwustronnej taśmie wewnątrz części ogonowej, gdzie znajduje się tablica GPS (na zdjęciu poniżej). Zazwyczaj nowe bezzałogowce wykorzystywały bardziej zaawansowaną płytę Kometa-M-VT, podobno produkowaną na izraelskiej licencji, co utrudniało zacięcie takiego drona. Jaki jest powód powrotu na starą, niezabezpieczoną przed wojną elektroniczną płytę w nowym modelu, zmontowanym w lutym 2022 roku, nie jest jasne. Według Kaszczuka jest to raczej związane nie z sankcjami i wojną, ale z korupcją i kradzieżą. Umożliwiło to, zdaniem blogera, zagłuszenie nowego Orlana-10, „powalającego pantofelkiem”. 

Co się zmieniło w nowym Orlanie-10

W przeciwieństwie do poprzednich dronów tej klasy, zestrzelonych przez ZSU, nowy Orlan-10 ma tylko kamerę termowizyjną. Daje to przewagę nie tylko podczas fotografowania w nocy (co jest oczywiste), ale także podczas fotografowania w dzień, pozwalając „przejrzeć” wyłaniające się liście drzew. Głównym elementem kamery termowizyjnej jest matryca Lynred PICO640-046, firmy Lynred specjalizujący się w produkcji czujników obrazu na podczerwień z ponad 35-letnim doświadczeniem i badaniami w tej dziedzinie.

Do czego zdolny jest moduł Lynred PICO640-046

Według specyfikacje na stronie producenta moduł Lynred PICO640-046 pozwala na stworzenie obrazu o rozdzielczości 640x480 pikseli i częstotliwości odświeżania 120 Hz. Jest certyfikowany zgodnie ze standardami wojskowymi MIL883, co pozwala na pracę w zakresie temperatur od -40°C do +85°C i posiada 10-letnią gwarancję. Przy zastosowaniu optyki o ogniskowej 75 mm matryca ta pozwala na wykrycie osoby (w postaci pojedynczego piksela) z odległości 700 metrów.

Dla tych, którzy chcą wiedzieć więcej